movementcarelab

Dlaczego sztywny plan treningowy nie działa u amatora?

Elastyczny plan. Trening, który mieści się w życiu amatora

W treningu wytrzymałościowym, zwłaszcza u amatorów z pracą, rodziną i normalnym życiem, różnica między życiówką a wypaleniem często leży w niuansach. Jednym z nich jest to, jak sztywno trzymamy się planu.

Mit idealnego tygodnia

Większość planów treningowych z internetu i książek ma jedną podstawową wadę: są projektowane dla ludzi, których jedynym zadaniem jest trenować, jeść i spać. Książka Joe Friela nadal jest świetnym początkiem przygody z treningiem, ale w zawodowym sporcie zmienne są kontrolowane. W życiu amatora zmienne to chaos: termin w pracy, chore dziecko, zarwana noc, wyjazd służbowy.

Twoja pojemność jest drenowana, zanim w ogóle pomyślisz o wejściu na trenażer. Jeśli w takiej sytuacji na siłę wciskasz sztywny mikrocykl rozpisany dla 20-letniego zawodowca, budujesz formę na fundamencie, który nie ma szans się utrzymać.

Wszyscy mamy 24 godziny w dobie i 7 dni w tygodniu. Ale nie każde 24 godziny i nie każde 7 dni wyglądają tak samo. To diametralnie zmienia potrzeby i możliwości treningowe.

O elastycznym dopasowywaniu treningu do możliwości mówię też w dzienniku treningowym na YouTube.

Jeden kubeł na stres

Wyobraź sobie, że masz jeden kubeł na stres. Trafia do niego wszystko:

  • stres fizyczny: interwały, długie jazdy;
  • stres psychiczny: praca, konflikty, terminy;
  • stres środowiskowy: brak snu, podróże.

Dla organizmu to w dużej mierze to samo obciążenie. Układ nerwowy nie rozróżnia, czy zmęczyłeś się na podjeździe, czy podczas negocjacji kontraktu.

Jeśli kubeł jest pełny, a Ty na siłę dolewasz dwie godziny mocnych interwałów VO2max, bo tak jest w planie, woda się wyleje. To „wylanie” to kontuzja, infekcja albo stagnacja formy mimo ciężkiej pracy. W movementcare uczymy się zarządzać poziomem w kuble, zamiast ślepo dolewać.

Elastyczna periodyzacja w praktyce

Klasyczny schemat „3 tygodnie pracy, 1 tydzień regeneracji” zakłada, że życie działa w cyklach czterotygodniowych. Tak nie jest. Życie faluje, więc trening musi falować razem z nim.

Fala wznosząca: dużo stresu poza sportem. Święta, wyjazd służbowy, audyt w firmie. Podejście klasyczne to pobudka o 4:30, trening na siłę, irytacja w ciągu dnia, słaba regeneracja i zerowa satysfakcja. Podejście movementcare: traktujemy ten tydzień jako naturalny tydzień regeneracyjny, nawet jeśli w kalendarzu wypadał tydzień budowania. Utrzymujemy minimalną dawkę ruchu dla higieny głowy.

Okno możliwości: mało stresu. Luźniejszy tydzień w pracy, spokojny weekend. Podejście klasyczne: w planie jest regeneracja, więc zostajesz na kanapie. Podejście movementcare: dociskamy i robimy kontrolowany overreaching, nawet 120-150% normy, bo masz zasoby na regenerację.

Niedawno zawodnik napisał mi w raporcie: „W planie mam lżejszy tydzień, ale czuję się świetnie, w pracy luz, w domu spokój. Serio mam odpoczywać?”. Zmieniliśmy plan w pięć minut. Dołożyliśmy obciążenia, a tydzień regeneracji przesunęliśmy o tydzień. Gdyby nie ta zmiana, mogłoby się okazać, że po świętach praca dociska i trzeba luzować drugi tydzień z rzędu. Zawodnik byłby zregenerowany, ale niedociążony.

Dlaczego to kluczowe dla amatora

  • Satysfakcja zamiast drugiego etatu. Trening ma być odskocznią, a nie pracą z wymagającym szefem w postaci planu.
  • Spokój w domu. Kiedy przestajesz walczyć z życiem o każdą minutę treningu, łatwiej o wsparcie bliskich.
  • Progres. Brzmi to paradoksalnie, ale trenując mniej w stresujących okresach i mądrzej w spokojnych, zrobisz większy postęp, niż trzymając się planu w 100%. Adaptujesz się tylko do takiego treningu, po którym jesteś w stanie się zregenerować.

Zasada świateł przed każdym treningiem

Zanim wsiądziesz na rower, zapytaj siebie: ile mam dziś zasobów?

  • Zielone światło (dużo energii, spokój, dobry sen): trenuj zgodnie z planem, możesz nawet dołożyć około 5%.
  • Żółte światło (lekki stres, średni sen, dużo pracy): zrób trening, ale skróć objętość o około 20% albo zmniejsz intensywność.
  • Czerwone światło (kryzys w pracy, zarwana noc, konflikt): odpuść. Idź na spacer i się wyśpij. Da Ci to więcej niż trening zrobiony na siłę. Nadrobisz, kiedy pojawi się okno możliwości.

Szukamy dawki, która daje największy zwrot bez demolowania życia. Więcej o optymalnej dawce treningu znajdziesz w tym materiale wideo.

Ten tekst ukazał się pierwotnie w newsletterze movementcare. Nowe materiały trafiają najpierw do subskrybentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prywatność

Niezbędne pliki cookies umożliwiają działanie strony, koszyka i zapamiętanie ustawień prywatności. Opcjonalne pliki analityczne pomagają nam sprawdzić, jak korzystasz ze strony. Włączamy je dopiero po Twojej zgodzie.

Dane przekazane dobrowolnie przez formularz kontaktowy, newsletter lub sklep przetwarzamy w celach opisanych w polityce prywatności.